Nie tylko Polaków to się tyczy. Ludzie generalnie ze swej natury są raczej leniwi i mają niską samodyscyplinę. Byłem ostatnio parę miesięcy w UK, nie widziałem, żeby w siłowniach było znów jakoś więcej chętnych niż u nas. To kwestia indywidualna każdego z osobna.