Niektórzy rzeczywiście trwonią pieniądze nie wiadomo jak, gdzie ei na co. Teoretycznie godziwie zarabiają, ale i tak ciągle narzekają, że są bez forsy i... rzeczywiście jej nie mają. Innych z kolei, przy niższych dochodach stać na dużo więcej. To rzeczywiście musi mieć swoje źródło gdzieś głęboko w genach, bo na pewno nie w zdrowym rozsądku i logice.