MenStream.pl Forum Rozrywka Książki Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata. Kacper Godycki-Ćwirko dowiódł, że to możliwe
FORUM
Książki

Sprzedaj lodówkę i jedź dookoła świata. Kacper Godycki-Ćwirko dowiódł, że to możliwe

Zobacz komentowany artykuł
  • Nie sądzicie, że cejrowski pierwszy powiedział o sprzedaniu lodówki i pojechaniu w podróż?
  • Dokładnie. Pan manager chyba zbyt wiele "zapożyczył" od Wojciecha Cejrowskiego. Co nie zmienia faktu że książka zapewne będzie bardzo ciekawa i trzeba Panu pogratulować odwagi.
  • 31.10.13, 15:00:55

    ~Roy Cohn

    Ciągła ucieczka od dorosłości, odpowiedzialności, dojrzałości. Żałosna próba ciągłego udawania ze życie to zabawa i czysta frajda. Żadnych zobowiązań, żadnych poważnych celów, żadnych obowiązków, żadnego poświęcenia...

    Bo po co ... Niepoważna dziecinada Piotrusiów Panów bawiących się życiem.
    A ja będę kiedyś starym dziadkiem i z wnuczkiem na kolanach przy kominku gwarantuję Ci obieżyświecie, że będę szczęśliwszy od Ciebie.
  • 31.10.13, 16:35:22

    ~przyziemny

    sensowny komentarz, Roy Cohn; pozostanie "na miejscu", zmaganie się z codziennością, aby zapewnić godziwe warunki życia rodzinie, "odłożenie" własnych pasji ze względu na odpowiedzialność wobec bliskich, jest mniej medialne, ale wymaga nie mniej silnej woli i charakteru; fajnie, że ten młody człowiek zrealizował swoją pasję podróżowania, szkoda, że tak wcześnie zmarł, ale etosu w jego osiągnięciach nie widzę - rozumiem, że świetnie zarabiał jako manager w dużych korporacjach, z czasem wypalił się w pracy, nie miał zobowiązań rodzinnych (lub je zignorował) więc nie musiał zacisnąć zębów i charować dalej (charować - znam managerów, którzy mogą tylko pomarzyć o wyłączeniu telefonu po 18, rowerowaniu w górach, surfingu na Helu czy nawet regularnym bieganiu) i wyjechał na wycieczkę życia. Jeśli książka jest dobra (treść, zdjecia) to super, ale dorabianie do tego teorii egzystencjalnych - proszę ...
  • Naszym najwyższym celem jest bycie szczęśliwym. Dla jednego jest to harówka na całą rodzinę po to,żeby potem widzieć szczęście w oczach swoich dzieci, które potem zaczynają swoją harówkę i apiać od nowa, kołowrotek. Ale tak czy inaczej zależność emocjonalna jest zaspokojona. Inni widzą głębszy sens w kontaktach z obcymi ludźmi, nie związanymi z nami rodzinnie, biznesowo, uczuciowo. Bezinteresowność wg mnie to klucz do szczęścia. Piękny człowiek. Piękna książka.
  • No wybacz, ale chyba mało w Tobie życzliwości dla drugiego człowieka
    Realizujesz się w rodzinie-OK
    Ale weź pod uwagę, że są ludzie, w których jest tęsknota za nieskrępowaną wolnością. Którzy mimo a może nawet właśnie z powodu miłości do swoich bliskich muszą się realizować w inny sposób, właśnie po to, żeby swoich najbliższych kiedyś nie znienawidzić dlatego, że ich ograniczają. Wolność jest bardzo trudna~Roy Cohn napisał(a):
    Ciągła ucieczka od dorosłości, odpowiedzialności, dojrzałości. Żałosna próba ciągłego udawania ze życie to zabawa i czysta frajda. Żadnych zobowiązań, żadnych poważnych celów, żadnych obowiązków, żadnego poświęcenia...

    Bo po co ... Niepoważna dziecinada Piotrusiów Panów bawiących się życiem.
    A ja będę kiedyś starym dziadkiem i z wnuczkiem na kolanach przy kominku gwarantuję Ci obieżyświecie, że będę szczęśliwszy od Ciebie.

  • Ciekawe kto zarobi na tej książce ?
  • Marzenia - moje są odłożone do szuflady. Jestem mniej więcej w wieku p. Kacpra i chętnie bym ruszyła gdzieś w świat, ale co mam zrobić z dziećmi. Nie wyobrażam sobie podróży za "parę groszy" z trójką dzieci w nieznane. A co ze szkołą? No a po powrocie z takiej wyprawy trzeba nadal utrzymać rodzinę, no jak się ma oszczędności to ma się czas na znalezienie pracy, ale jak nie masz to co? Chyba, że tak sie spodoba gdzieś w podróży, że tam zostaniemy..... Z jednej strony podziwiam odwagę takich ludzi, że przełamują pewne konwencje i wyjeżdżają zostawiając wszystko, ale z drugiej strony patrząc są to zazwyczaj są to zazwyczaj osoby bez większych zobowiązań (typu dzieci) i takim łatwiej się zdecydować na rzucenie wszystkiego w jednej chwili i wyjechanie. Ja mam dzieci i na pierwszym planie mam zapewnienie im odpowiednich warunków, a moje marzenia i pragnienia schodzą na plan dalszy
  • Każdy szuka swego szczęścia w inny sposób...On znalazł je podróżując po świecie. Gdyby wiedział jak to się skończy - z pewnością zrobiłby to bez wahania ponownie. Nie bać się marzyć i szukać szczęścia w życiu, nie dać się zamknąć w klatce szarej codzienności - o to chodzi w tej książce! I każdy z nas to szczęście pojmuje inaczej!
  • 12.11.13, 20:01:24

    ~niepowazny dorosly

    Znaczna większość w naszym społeczeństwie stanowią ludzie wiernie dostosowujący się do społeczeństwa którzy posiadają kompromistyczny układ wartości oraz niezwykle ważne jest dla nich poczucie bezpieczeństwa oraz poczucie normalności która daje im przewidywalność. Nie lubią ryzyka często cechuje ich rytualizm życia codziennego praca telewizja sen itp. Jeśli rzeczywistość ulega zmianie to oni w pewnych granicach również przystosowują się do otoczenia bo boja się być inni. Obecnie miliony samotnych starców umiera wsłuchani w glosy swoich własnych myśli, staczając się przez swoje lata w świat drobnych przyzwyczajeń snuja jakieś plany jak by to własnie dla nich bóg miał specjalnie puścić zegar w droga stronę zamiast ukręcić im głowy tak jak zrywa się zasuszone śliwki . Społeczeństwo najczęściej rezygnuje z poznania nie poznanego na rzecz zabezpieczenia się, ostrożności. Całemu systemowi zależy na tym aby utrzymać kontrole nad ludźmi co jest dużo łatwiejsze kiedy siedzą sobie bezpiecznie w domu z dala od przygód na które mogą sobie pozwolić zaledwie w marzeniach, stąd cale to rozumowanie nie bądź ciekawy, nie zapuszczaj się w nieznane, unikaj rzeczy wątpliwych. Tym czasem nieznane jest najlepszym źródłem zdobywania doświadczenia i wszelkiego rozwoju. Ludzie jednak utożsamiają je z niebezpieczeństwem, są przekonani ze sens życia polega na działaniu w ciągłej pewności i świadomości swojego życiowego celu. NIE MOŻESZ ZATRZYMAĆ ŻADNEGO DNIA, ALE MOŻESZ STRACIĆ. Mówi się ze w wojsku trzeba być gotowym na wszystko ok? w takim razie jak można przygotować się na nieznane otóż nie można, więc należy go unikać poruszaj się według określonych zasad nigdy nie podejmuj ryzyka nie próbuj niczego nowego stój w miejscu i nie rozwijaj się. Od najmłodszych lat wpajana jest nam potrzeba stabilizacji. Dzieci oduczane są experymentowania i chroni się je od nieznanego nie wolno Ci się zgubić, musisz kolegować się tylko z takimi jak ty .Już w wieku 20 lat zauważyłem pewna rutynę ludzi w moim otoczeniu, budzili się szli do pracy wracali z pracy, oglądali telewizje przez resztę dnia a potem szli spać a następnego dnia robili to samo .Każdy dzień był kopia poprzedniego wyjątek stanowiły weekendy z ta różnicą ze każdy następny weekend był kopia poprzedniego weekendu. Nic w ich życiu nie ulegało zmianie. A JAK JEST Z TOBĄ PRZEŻYŁEŚ 10000 DNI? CZY MOŻE 1 DZIEŃ 10000 RAZY? Najczęściej chwile w naszym życiu które najbardziej pamiętamy to te w których żyliśmy pełnia życia w których robiliśmy co chcieliśmy nie przejmując się tym co powiedzą inni..
ODPOWIEDZ

Jesteś niezalogowany Zaloguj się / Zarejestruj się
Podpis:   
Podaj czwarty znak kodu yyj8e