Hej, ja swoja dziewczyne tez zabralem na to "kobiety kontratakuja". Jej się srednio podobalo, Siedziala i marudzila na pierwszej czesci, na drugiej sie ozywila :) bo bylo weselej. Ostatecznie uznala wieczor za udany. A ja myslalem ze sie wynudze jak mops a tu szok. Fajne aranze muzyczne, znane hity, babeczki tez fajnie spiewaly. Ogolnie bardzo na +.