MenStream.pl Forum Męski świat Sport tarczówka hydrauliczna w Giancie
FORUM
Sport

tarczówka hydrauliczna w Giancie

  • Witam

    Dzisiaj poproszono mnie o opinie (czy są rzeczoznawcy rowerowi?) na
    temat hamulców. Pacjent to giant z hamulcami tarczowymi hydraulicznymi
    marki giant. Klamka hamulcowa "łapie" bardzo szybko, ale hamować rower
    niechce. tzn klamka stawia opór, zacisk pracuje, ale rower się toczy
    przy akompaniamencie wyjących, skrzypiących hamulców. Sprzedawca
    "wymięka", ściemnia że klocki i _płyn hamulcowy_ muszą się przepalić.
    Małe mam doświadczenie w tarczach hydraulicznych, nie twierdzę że nie
    powinno się "docierać" aby osiągnęły szczyt działania, ale czy Waszym
    zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?
    Teraz najciekawsze. Kierownik serwisu stwierdził mniej więcej że
    hydrauliczne hamulce nie koniecznie muszą (nie należy tego wymagać)
    zablokować koła roweru. Co wy na to?

    ToMasz
  • 21.06.12, 20:43:10

    ~Krzysztof Mag

    W dniu 21.06.2012 20:28, ToMasz pisze:
    > Witam
    >
    > Dzisiaj poproszono mnie o opinie (czy są rzeczoznawcy rowerowi?) na
    > temat hamulców. Pacjent to giant z hamulcami tarczowymi hydraulicznymi
    > marki giant. Klamka hamulcowa "łapie" bardzo szybko, ale hamować rower
    > niechce. tzn klamka stawia opór, zacisk pracuje, ale rower się toczy
    > przy akompaniamencie wyjących, skrzypiących hamulców. Sprzedawca
    > "wymięka", ściemnia że klocki i _płyn hamulcowy_ muszą się przepalić.
    > Małe mam doświadczenie w tarczach hydraulicznych, nie twierdzę że nie
    > powinno się "docierać" aby osiągnęły szczyt działania, ale czy Waszym
    > zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    > zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?
    > Teraz najciekawsze. Kierownik serwisu stwierdził mniej więcej że
    > hydrauliczne hamulce nie koniecznie muszą (nie należy tego wymagać)
    > zablokować koła roweru. Co wy na to?

    A jakiej wielkości te tarcze są?
    Płyn z pewnością nie ma się przepalać ;D
    Ale tarcze jednak powinno się dotrzeć z klockami - mi nawet na tarczach
    180 przez pierwsze kilkadziesiąt kilometrów hamowało daremnie.
  • 21.06.12, 21:01:07

    ~Bartosz 'Seco

    W dniu 2012-06-21 20:28, ToMasz pisze:
    > Witam

    Witaj.

    >
    > Dzisiaj poproszono mnie o opinie (czy są rzeczoznawcy rowerowi?) na
    > temat hamulców. Pacjent to giant z hamulcami tarczowymi hydraulicznymi
    > marki giant. Klamka hamulcowa "łapie" bardzo szybko, ale hamować rower
    > niechce. tzn klamka stawia opór, zacisk pracuje, ale rower się toczy
    > przy akompaniamencie wyjących, skrzypiących hamulców.

    Wyjące i skrzypiące hamulce zazwyczaj wskazują na zatłuszczoną tarczę i
    klocki hamulcowe. Może się zdarzyć i w rowerze wyciągniętym z pudła.


    Sprzedawca
    > "wymięka", ściemnia że klocki i _płyn hamulcowy_ muszą się przepalić.
    > Małe mam doświadczenie w tarczach hydraulicznych, nie twierdzę że nie
    > powinno się "docierać" aby osiągnęły szczyt działania, ale czy Waszym
    > zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    > zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?

    Jeżeli po 50 km hamulce nie będą działać mocno i cicho poproś o
    wypalanie klocków i odtłuszczanie tarczy. Każdy sensowny serwis powinien
    to zrobić. Albo zrób to sam.

    > Teraz najciekawsze. Kierownik serwisu stwierdził mniej więcej że
    > hydrauliczne hamulce nie koniecznie muszą (nie należy tego wymagać)
    > zablokować koła roweru. Co wy na to?
    >

    Można mu przyznać rację. Przerobiłem dziesiątki różnych marek i
    egzemplarzy hamulców tarczowych. Jedne szybko blokują koło i rower staje
    dęba inne działają mocno, ale nie nagle.

    Seco
  • Dnia 21-06-2012 o 20:28:15 ToMasz <twitek4@.gazeta.pl> napisał(a):

    > Witam
    >
    > Dzisiaj poproszono mnie o opinie (czy są rzeczoznawcy rowerowi?) na
    > temat hamulców. Pacjent to giant z hamulcami tarczowymi hydraulicznymi
    > marki giant. Klamka hamulcowa "łapie" bardzo szybko, ale hamować rower
    > niechce. tzn klamka stawia opór, zacisk pracuje, ale rower się toczy
    > przy akompaniamencie wyjących, skrzypiących hamulców. Sprzedawca
    > "wymięka", ściemnia że klocki i _płyn hamulcowy_ muszą się przepalić.
    > Małe mam doświadczenie w tarczach hydraulicznych, nie twierdzę że nie
    > powinno się "docierać" aby osiągnęły szczyt działania, ale czy Waszym
    > zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    > zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?
    > Teraz najciekawsze. Kierownik serwisu stwierdził mniej więcej że
    > hydrauliczne hamulce nie koniecznie muszą (nie należy tego wymagać)
    > zablokować koła roweru. Co wy na to?
    >
    > ToMasz

    Gadka o przepalaniu płynu hamulcowego to ściema, gość albo się nie zna,
    albo co bardziej prawdopodobne- łże byle się pozbyć z oczu upierdliwego
    klienta.
    Docierać się mogą jednie tarcze i klocki- ale nie jest to długi proces, od
    nowości tarcze powinny hamować, jednie z zablokowaniem całkowitym koła
    może być problem.
    Jeśli są _bardzo_ słabe te hamulce - to może świadczyć albo o
    zapowietrzeniu układu hydraulicznego, albo zanieczyszczeniu tarcz i
    klocków olejem.
    Generalnie przez tą gadkę o przepalaniu się płynu to bym podchodził mocno
    nieufnie do tego sprzedawcy.
    Druga rzecz - koło można zablokować nawet dobrymi v-kami, tym bardziej
    należy tego wymagać od tarcz- może nie jednym palcem, ale powinno być to
    możliwe przy mocnym ściśnięciu klamki. Dobra tarczówka ma przy tym tzw.
    modulację- czyli pracuje w sposób pozwalający na wyczucie hamowania i
    momentu zablokowania koła... mam nadzieję że tu nie zamąciłem :)
    Każda tarczówka jaką miałem do tej pory pozwalała zablokować koło, i każda
    pozwalała na to po przejechaniu ok. 50-100 km (docieranie).

    Pzdr, ANS


    --
    Używam klienta poczty Opera Mail: http://www.opera.com/mail/
  • 21.06.12, 23:25:50

    ~Jan Srzednick

    On 2012-06-21, ToMasz wrote:
    > Witam
    >
    > Dzisiaj poproszono mnie o opinie (czy są rzeczoznawcy rowerowi?) na
    > temat hamulców. Pacjent to giant z hamulcami tarczowymi hydraulicznymi
    > marki giant. Klamka hamulcowa "łapie" bardzo szybko, ale hamować rower
    > niechce. tzn klamka stawia opór, zacisk pracuje, ale rower się toczy
    > przy akompaniamencie wyjących, skrzypiących hamulców. Sprzedawca
    > "wymięka", ściemnia że klocki i _płyn hamulcowy_ muszą się przepalić.
    > Małe mam doświadczenie w tarczach hydraulicznych, nie twierdzę że nie
    > powinno się "docierać" aby osiągnęły szczyt działania, ale czy Waszym
    > zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    > zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?

    Po płaskim to można przejechać nawet bez żadnego hamowania. To zupełnie
    niemiarodajne. Na pewno hamulce się muszą dotrzeć (swoją drogą, nie są
    raczej "marki" Giant, conajwyżej Giant OEMuje jakieś standardowe
    hamulce). O dotarciu klocków można mówić po jakichś 50km po górach (przy
    czym żywiczne docierają się wyraźnie szybciej, niż metaliczne).
    Zjedź(cie) z jakiejś większej górki ciągle hamując i dopiero wtedy można
    o czymkolwiek mówić.

    > Teraz najciekawsze. Kierownik serwisu stwierdził mniej więcej że
    > hydrauliczne hamulce nie koniecznie muszą (nie należy tego wymagać)
    > zablokować koła roweru. Co wy na to?

    To bardzo mętne kryterium. Zablokować które koło? Przednie? Tylne?
    Jeśli przednie to z odblokowanym amortyzatorem czy zablokowanym? Jednym
    palcem? Całą dłonią?

    --
    Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
  • W dniu 2012-06-21 20:28, ToMasz pisze:

    > czy Waszym
    > zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    > zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?

    2,5km po płaskim? Chyba przy prędkości 30km/h z zaciśniętymi klamkami,
    czyli Nie Ma Takiej Możliwości ;)

    Prawdopodobnie faktycznie to usyfione klocki/tarcza, mi zdarzyło się
    zabrudzić tarczę Brunoksem, rower zaczął hamować dopiero po baaardzo
    ostrym i długim hamowaniu przy zjeździe z Rysianki, nawet nieźle zaczęło
    śmierdzieć palonym tłuszczem ;)

    Ostatnio tez miałem okazję obserwować, jak zachowują się nowe hamulce
    Avid 3 z używanymi tarczami Shimano SLX - ten sam objaw, klamki
    zaciśnięte, a koło nie zablokowane. Po kilkudziesięciu porządnych
    hamowaniach zaczęło działać.

    > Teraz najciekawsze. Kierownik serwisu stwierdził mniej więcej że
    > hydrauliczne hamulce nie koniecznie muszą (nie należy tego wymagać)
    > zablokować koła roweru. Co wy na to?

    Muszą bez problemu postawić rower na przednim kole (co zresztą nie
    powinno być żadnym problemem nawet dla v-brake'ów)


    --
    bans

  • 22.06.12, 08:53:42

    ~MichałG

    Jan Srzednicki pisze:
    > On 2012-06-21, ToMasz wrote:
    >> Witam
    >>
    >> Dzisiaj poproszono mnie o opinie (czy są rzeczoznawcy rowerowi?) na
    >> temat hamulców. Pacjent to giant z hamulcami tarczowymi hydraulicznymi
    >> marki giant. Klamka hamulcowa "łapie" bardzo szybko, ale hamować rower
    >> niechce. tzn klamka stawia opór, zacisk pracuje, ale rower się toczy
    >> przy akompaniamencie wyjących, skrzypiących hamulców. Sprzedawca
    >> "wymięka", ściemnia że klocki i _płyn hamulcowy_ muszą się przepalić.
    >> Małe mam doświadczenie w tarczach hydraulicznych, nie twierdzę że nie
    >> powinno się "docierać" aby osiągnęły szczyt działania, ale czy Waszym
    >> zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    >> zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?
    >
    > Po płaskim to można przejechać nawet bez żadnego hamowania. To zupełnie
    > niemiarodajne. Na pewno hamulce się muszą dotrzeć (swoją drogą, nie są
    > raczej "marki" Giant, conajwyżej Giant OEMuje jakieś standardowe
    > hamulce). O dotarciu klocków można mówić po jakichś 50km po górach (przy
    > czym żywiczne docierają się wyraźnie szybciej, niż metaliczne).
    > Zjedź(cie) z jakiejś większej górki ciągle hamując i dopiero wtedy można
    > o czymkolwiek mówić.

    To moze być niebezpieczny pomysl.... ;) (wieksza góra i niesprawne
    hamulce.. )

    --
    Pozdrawiam
    michał
  • On Friday, June 22, 2012 8:13:44 AM UTC+2, bans wrote:
    > W dniu 2012-06-21 20:28, ToMasz pisze:

    > > Teraz najciekawsze. Kierownik serwisu stwierdził mniej więcej że
    > > hydrauliczne hamulce nie koniecznie muszą (nie należy tego wymagać)
    > > zablokować koła roweru. Co wy na to?
    >
    > Muszą bez problemu postawić rower na przednim kole (co zresztą nie
    > powinno być żadnym problemem nawet dla v-brake'ów)

    Fakt, nie jest.
  • 22.06.12, 10:37:17

    ~Jan Srzednick

    On 2012-06-22, MichałG wrote:
    > Jan Srzednicki pisze:
    >> On 2012-06-21, ToMasz wrote:
    >>> Witam
    >>>
    >>> Dzisiaj poproszono mnie o opinie (czy są rzeczoznawcy rowerowi?) na
    >>> temat hamulców. Pacjent to giant z hamulcami tarczowymi hydraulicznymi
    >>> marki giant. Klamka hamulcowa "łapie" bardzo szybko, ale hamować rower
    >>> niechce. tzn klamka stawia opór, zacisk pracuje, ale rower się toczy
    >>> przy akompaniamencie wyjących, skrzypiących hamulców. Sprzedawca
    >>> "wymięka", ściemnia że klocki i _płyn hamulcowy_ muszą się przepalić.
    >>> Małe mam doświadczenie w tarczach hydraulicznych, nie twierdzę że nie
    >>> powinno się "docierać" aby osiągnęły szczyt działania, ale czy Waszym
    >>> zdaniem nawet nówki (2.5km po płaskim) nie powinny jednak pod 75kilowym
    >>> zawodnikiem zatrzymać kół w miejscu?
    >>
    >> Po płaskim to można przejechać nawet bez żadnego hamowania. To zupełnie
    >> niemiarodajne. Na pewno hamulce się muszą dotrzeć (swoją drogą, nie są
    >> raczej "marki" Giant, conajwyżej Giant OEMuje jakieś standardowe
    >> hamulce). O dotarciu klocków można mówić po jakichś 50km po górach (przy
    >> czym żywiczne docierają się wyraźnie szybciej, niż metaliczne).
    >> Zjedź(cie) z jakiejś większej górki ciągle hamując i dopiero wtedy można
    >> o czymkolwiek mówić.
    >
    > To moze być niebezpieczny pomysl.... ;) (wieksza góra i niesprawne
    > hamulce.. )

    To wersja dla ostrożnych: dość lekko zacisnąć hamulce i zrobić tak z
    5km po płaskim. :P

    --
    Jan Srzednicki :: wrzaskd@IRCNet :: http://wrzask.pl/
ODPOWIEDZ
Wątek pochodzi z grup dyskusyjnych. Odpowiedzi mogą pisać jedynie użytkownicy zalogowani.
Zaloguj się / Zarejestruj się