Mam gdzieś waszą niedosolidność. Idźcie do muzeum ze swoimi opowiastkami weteranów. Akurat ty Pinior paktowałeś potem z komuchami ile wlezie więc o czym tu w ogóle mówić. Zresztą cała ta elyta polityczna jest do wymiany. Skupiona na sobie a nie na poważnych problemach.
Trzeba jednak oddać szacunek tym ludziom, za odwagę w trudnych czasach. To że teraz klasa polityczna jest słabiutka, nie znaczy, że trzeba od razu patrzeć przez jej pryzmat na weteranów "Solidarności".
Trzeba się przede wszystkim umieć szanować nawzajem ale w życiu publicznym to nie jest ceniona cecha. Lepiej komuś dowalić za wszelką cenę, choćby się miało przy okazji i samemu potłuc.
Przyjechali pogadali nad trumną stoczni, który w czasach PRL był w rankingu stoczni mocarstwem światowym. Teraz rozjada się aby kraść dalej, uuups! przepraszam, prywatyzować na ściśle nieokreślonych zasadach.