Ja też miałem taki przypadek. Kilka razy mi się zdarzyło spotkać z jedną laską. Miałem wtedy 24 lata, ona dochodziła do 40 ale ciałko miała pierwsza klasa, niejedna dwudziestka by jej pozazdrościła. Takie kobiety są mistrzyniami, wiedzą za co i jak się zabrać, nie mają takich oporów jak młode dziewczyny i są dużo bardziej otwarte na wszelakiego rodzaju propozycje, można było poeksperymentować z nowymi pozycjami. Zdarzało się też odgrywanie ról;)