FORUM
Lotnictwo

Przyczyny wypadków

  • 14.10.15, 21:42:54

    ~Zbigniew Gotk

    Zawsze przy poważnych wypadkach najczęstszym komentarzem z jakim się spotkam jest: "to niemożliwe że pilot zrobił taki błąd ". Ktoś kto tak mówi jest przekonany że jemu taki błąd nigdy by się nie przytrafił. Dlatego zacząłem się zastanawiać skąd biorą się wypadki skoro jesteśmy tacy nieomylni.
    Mnie wyszło ze najczęściej przyczyną jest albo brak wiedzy albo ignorowanie wiedzy juz posiadanej. Na brak wiedzy dość łatwo można poradzić, ale co zrobić jeśli piloci ignorują wiedzę oczywistą w rodzaju latamy z zapasem, zawsze podpinany speeda, ćwiczymy w powietrzu na przykład łapanie klamki lub zakładanie uszu, przestrzegamy checklisty lub separacji. Dla mnie pewna przepustką do ignorowania zasad jest brak reakcji na łamanie tych zasad obserwowane u kolegów. Gdy na przykład jakiś pilot w Częstochowie usłyszał że nie powinien latać nad głowami publiczności odparł że oni tu tak zawsze latają i nie ma zamiaru się podporządkować to dopiero groźba wyrzucenia z lotniska poskutkowała. A nie powinna być wogóle zastosowana. Tak samo jest na wszystkich startowiskach. Dlaczego na przykład nie wyrzucani są ze startu piloci którzy nie umieją startować? Z pobłażaniem traktuje się zachowania które nie powinny mieć miejsca. A jeśli tolerancja jest wysoka dla innych to dla sobie też możemy wiele wybaczyć. Pamiętam z jakim oporem było przyjmowane przez pilotów potępianie wlatywania w strefy. Zasada zero tolerancji postawiła sprawę jasno i od tego czasu nie ma dyskusji na temat tego ile można wylecieć w strefę. To samo według mnie należy wprowadzić w przypadku łamania innych zasad.

    Zbyszek Gotkiewicz
  • 14.10.15, 22:10:20

    ~spkielnarowa@

    A co to za nowa fotka? Garnitur, muszka?
    Chcesz nam coś powiedzieć? :)
    Ostatnio moda sie zrobiła na wyznania
  • Czy ktoś się orientuje jaki procent pilotów lata bez zapasu ? Ja na podstawie obserwacji mojego otoczenia widzę ze z zapasem lata niewiele ludzi, wręcz powiedziałbym garstka.

    Paweł
  • 14.10.15, 22:19:07

    ~statler477@gm

    W dniu środa, 14 października 2015 22:10:22 UTC+2 użytkownik spkiel...@gmail.com napisał:
    > A co to za nowa fotka? Garnitur, muszka?
    > Chcesz nam coś powiedzieć? :)
    > Ostatnio moda sie zrobiła na wyznania

    Już pisałem, chyba sie zakochał
  • 14.10.15, 22:26:02

    ~Marcin Kawula

    Czy Waszym zdaniem zjazd tyrolką z wyrzuceniem zapasu ma wpływ na późniejsze reakcje w powietrzu i psychiczne nastawienie?
    Marcin
  • 14.10.15, 22:34:46

    ~Stanisław_Sto

    Zbyszek wygląda na zdjęciu bardzo elegancko i tyle ;)
  • 14.10.15, 22:45:04

    ~fokappgg@gmai

    Jak kupilem zapas i chcialem sie pochwalic na lace (dac dobry przyklad itp.) To zostalem wysmiany i wiekszosc z obecnych stwierdzila ze to nie potrzebne, po co, ze zbedne, ze sie i tak nie otworzy...

    Brak jest poszanowania dla zapasu, nawet na kursach - jak bylem na kursi I + II etap to nie wiedzialem wogole ze jest zapas w tej uprzezy, nie mowiac juz o braku swiadomowci wyrzucenia w jakiejs sytuacji, o zapasie dowiedzialem sie dopiero jak inny kursant podczas startu sie przewrocil na bom i klamka zapasu sie wyczepila :-)

    Brak jest w grupach na lace GURU (Instuktor, lub pilot z najwiekszym doswiadceniem) ktory by dyktowal warunki (to co Gotek mowil w wywiadzie na parasofie) to wokol niego powinno sie wszystko skupiac i krecic, to on powinien doradzac, dobierac sprzet, podpowiadac, korygowac, pilnowac i upominac...

    Nawet jak taka osoba jest (u nas jest) to brak jej poszanowania bo co on tam bedzie pieprzyl, jak on lata synteza a ja kupilem snejka 16 i thora250...

    Pzdr
  • 14.10.15, 22:47:43

    ~Zbigniew Gotk

    Wedlug ankiety robionej jakiś czas temu przez Leszka Klicha (nie mam linku) z zapasem lata połowa pilotów ppg. W lataniu swobodnym prawie wszyscy. Co do ćwiczenia wyrzucania zapasu to jest to przydatne, ale dużo ważniejszy jest ćwiczyć łapanie klamki oraz trening mentalny przygotowujący nas na użycie zapasu. W książce opisałem to dość dokładnie.

    Zbyszek Gotkiewicz
  • 14.10.15, 23:01:00

    ~paralotniarzp

    Mam takie pytanie Zbyszek bo już któryś raz piszesz " w książce opisałem to dokładnie" jak już ktoś przeczyta Twoją książkę to może uważać , że wszystkie rozumy pozjadał tak jak Ty czy co ? Trochę Twoje ego wystaje poza Twój nowy garnitur . Skoro zakładasz takie wątki to może napisz kolejną książkę np Jak latać i nie ulegać wypadkom . Wszyscy będą żyli długo i szczęśliwie. A potem coś dla kierowców. Zdajesz się być człowiekim rozsądnym ale jak coś palniesz nie raz to ... Narcyz
  • 14.10.15, 23:08:04

    ~Zbigniew Gotk

    Paralot. Po to pisałem książkę żeby w kółko nie powtarzać tych samych tekstów. Juz mi się znudziło przez dziesięć lat tłumaczyć do czego służy holpatent albo dlaczego piloci giną w spirali. Dlatego odsyłam wszystkich zainteresowanych tematem do opracowania w nadziei że dyskusja będzie dotyczyć spraw następnych bez ciągłego wracania do podstaw. To się nazywa rozwój. Nie wiem czemu to cie drażni że nie chcę wciąż ćwiczyć paralotniowego abecadła.

    Zbyszek Gotkiewicz
ODPOWIEDZ
Wątek pochodzi z grup dyskusyjnych. Odpowiedzi mogą pisać jedynie użytkownicy zalogowani.
Zaloguj się / Zarejestruj się