Ale gdziez tam:D kobiety ogladaja kazdego mezczyzne ktory [wydaje sie] atrakcyjny.Ale nie zawsze oznacza to,ze spogladna na niego po raz drugi.A owszem,kiedy mezczyzna przyglada sie kobiecie uskrzydla ją:) ja dostaje naplywu euforii.A kiedy jest to atrakcyjny mezczyzna..przygladanie to komplement.Tak to odbieram.
Rzeczywiście, to zupełnie automatyczne. Nie potrafię tego powstrzymać. Przyglądam się każdej w miarę niebrzydkiej kobiecie napotkanej na ulicy. I z miejsca oceniam, w mgnieniu oka!
Oj kobiety też tak mają. Pamiętam że ogladałem kiedyś w telewizji program w którym taka babka koło 30-tki z zamontowana jakąs małą kamerką na wysokości oczu została umieszczona na przykładowej domówce. Po jakimś tam czasie spytali się jej czy obserwowała tego i tamtego gościa, ona powiedziała że nie. A co się okazało? Że latała przez cały czas wzrokiem po facetach, zupełnie nieświadomie :D
Jestem kobieta,bardzo żadko mi się zdaża ogladac za facetami,chyba,ze mi kogoś mi przypomina.Natomiast,gdy mój facet ogląda się za jakąś kobieta,co zdaża się bardzo często-odbieram to za zdradę...Dlaczego się ogląda za innymi,jak ma mnie?
Nie ma chyba zbyt wielu ludzi, którzy uczestniczą w życiu towarzyskim i nie "oglądają" innych ludzi, to chyba taki odruch, w końcu jsteśmy zwierzętami ciekawskimi i stadnymi :) A pani wyżej po prostu nie chce się do tego przyznać albo nie zwraca na to uwagi.
Ja również uważam, że mężczyzna przyglądający się kobiecie ją w ten sposób komplementuje i nie widzę w tym niczego złego. Chyba, że ktoś zbyt nachalnie wpatruje mi się w cycki - wtedy bywa to irytujące.
Nie widzę w tym niczego złego. Sam przyglądam się z pięćdziesięciu różnym kobietom i naprawdę nie świadczy to o tym, że chciałbym zdradzić swoją partnerkę (w życiu bym tego nie zrobił).