Macie jakiś ideał kobiety? Brunetka czy blondynka, niska, wysoka? Pulchna/kształtna czy raczej szczuplutka. Co ma dla was znaczenie i na co zwracacie uwagę? Ja muszę się przyznać, ze pupa jest na pierwszym miejscu w moim mniemaniu, nic tak nie działa jak zgrabny tyłeczek. I muszę się przyznać, ze uśmiech jeszcze, jak laska się nie odzywa, to nic nie pomoże.