w każdym sklepie z ciuchami damskimi koło przebieralni powinny być obowiązkowo wygodne miejsca siedzące, dystrybutory wody i czasopisma dla znudzonych panów.
w każdym sklepie z ciuchami damskimi koło przebieralni powinny być obowiązkowo wygodne miejsca siedzące, dystrybutory wody i czasopisma dla znudzonych panów.
O tak! Zgadzam się w stu procentach ;). Ja już czasami nie mogę wytrzymać, kiedy po raz setny wracamy się do tego samego sklepu, by po raz tysięczny przymierzyć ta samą sukienkę / buty / cokolwiek innego.
Można się umówić, że idzie się razem na zakupy i sobie doradza do momentu, w którym partnerka lub partner przekroczy granicę rozsądku... co wcale nie zdarza się tak często, jak większość osób uważa.
Jedyne miejsce gdzie mogę chodzić na zakupy z narzeczoną (i wytrzymać) to sklep z butami, a to dlatego, że w każdym z nich muszą być miejsca siedzące (dla przymierzających) :D